wtorek, 28 kwietnia 2015

1. Los Angeles




(Philadelfia)


-Delfi, odpuść sobie - mruknęła April

-Nie, ta pani ma mi oddać moje pieniądze - odpowiedziałam - przepraszam, zaszło nieporozumienie. To moje pieniądze. Mogłaby mi je pani oddać? Są mi bardzo potrzebne - dodałam patrząc na starszą kobietę z przekonującym uśmiechem

-Jeśli tak mówisz, kochanie, to musi to być prawda - odpowiedziała staruszka i podała mi banknot pięćdziesięciu dolarów.

-Dziękuję pani bardzo - powiedziałam i jak najszybciej odeszłam od kobiety.

-Phi, co to było? Te pieniądze nie były twoje - zapytała Rill

-Tej pani też nie - odpowiedziałam.

April pokręciła głową.

-Nie patrz tak na mnie! Dobrze wiesz, że każdy pieniądz się nam przyda - odpowiedziałam - mi akurat środki się kończą - dodałam ciszej

-Del, mogłaś poprosić mnie. Wiesz, że jeszcze mam kasę.

-Wiem. Ale to nic nie zmienia. Prędzej czy później zostaniemy bez grosza jeśli nikt nie znajdzie pracy.

Ja, April, Cristian i Jacob jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Rok temu Cristian postanowił wyjechać z rodzinnego Melbourne i zaczął podróżować po świecie. Najpierw zwiedził Włochy. Tam spotkał April, która tak jak on chciała uciec od codziennych schematów. Potem dołączyłam się ja. Uciekłam z domu dziecka kiedy kończyłam siedemnaście lat. Przez dwa miesiące spałam na stacji metra - chyba, że mnie wyprosili - i wtedy pojawili się oni. Bez wahania przyłączyłam się do nich, co jak na razie było najlepszą rzeczą jaką zrobiłam w swoim życiu. Kiedy przyjechaliśmy do Polski poznaliśmy Jacoba. "Przygarnęliśmy" go i dalej podróżowaliśmy naszym vanem.

-To prawda, ale ktoś naprawdę mógł potrzebować tych pieniędzy. To prawie jak kradzież.

-Co? Ja je przecież znalazłam!- krzyknęłam - przepraszam. Masz rację, jestem okropną osobą. Przepraszam, że na ciebie nakrzyczałam. Po prostu wszystko się zaczyna robić coraz trudniejsze - dodałam po chwili.

-Będzie dobrze. Mówiłam ci, że cię kocham?

-Chyba nie - zrobiłam minę szczeniaczka

-Kocham cię, Del. Jesteś jak moja siostra - powiedziała Ariel i mocno mnie przytuliła.



-Ja ciebie też kocham, Rill. 

&&&

Obudziły mnie promienie słońca muskające moje policzki. Przetarłam oczy i powoli usiadłam. Rozejrzałam się wokół siebie. Jacob pochrapywał na miejscu kierowcy, April na siedzeniu pasażera, a Cris próbował nastroić gitarę w pierwszym rzędzie. Ja zawsze spałam na końcu. Tam przynajmniej było spokojnie.

-Hej. Przepraszam, obudziłem cię? - zapytał uśmiechając się

-Cześć. Nie, nie obudziłeś mnie. To przez słońce - wskazałam na ognistą kulę widniejącą na niebie.

-Wiesz może, jak ją nastroić?

-Jasne - Cris podał mi gitarę.

Sprawdziłam napięcie strun i po chwili gitara była gotowa. Zagrałam na niej jakąś prostą melodię.

-Dzięki - szepnął i wziął gitarę z moich rąk. 

Wzrokiem zaczęłam szukać mojej walizki. Kiedy ją znalazłam, wyciągnęłam z niej ubranie.

|
W tym zestawie chodzę na zmianę z jedynie dwoma innymi. Co się stało z moimi ubraniami? 
A, no tak. Sprzedałam je. Puki jeszcze były dobre do użycia.

Westchnęłam.

-Coś się stało? - zapytał Cris

-Nie. Tak jakby... - odpowiedziałam cicho - wiesz o co chodzi.

-Wiem. Nie martw się. Mam nadzieję, że następny przystanek będzie trafny i będziemy mogli zostać w Los Angeles.

-Gdzie?

-W Los Angeles. Jesteśmy w Lancaster. Jeszcze jakieś 69 mil i jesteśmy na miejscu - zaśmiał się

-Czy wszędzie musi pojawiać się ta liczba? - odpowiedziałam śmiechem


-Najwidoczniej.

Wyszłam z samochodu i poszłam do toalety na stacji, na której się zatrzymaliśmy, by się przebrać. Kiedy już tam byłam, umyłam twarz oraz zęby i zmieniłam ubranie. Nałożyłam delikatny makijaż. Wracając do samochodu zauważyłam dziesięć dolarów leżące na ziemi. Podniosłam je, rozejrzałam wokół siebie i wróciłam na stację by kupić wszystkim po kawie. Wow, już drugi raz znalazłam pieniądze. Jak tak dalej pójdzie będę milionerką.

-Wstawać, śpiochy! - weszłam do samochodu. Jacob już wstał, tylko April chrapała na przednim siedzeniu - wstawaj! To będzie nasz szczęśliwy dzień! - krzyczałam jej do ucha

-Ej, spokojnie - mruknęła przebudzając się powoli - po co ten krzyk?

-Zawsze chciałaś być L.A Girl*, prawda? - wtrącił Jacob

-Przepraszam - CO?! - zerwała się podekscytowana

-Jedziemy do LA, jedziemy do LA! - zaczęłam śpiewać, a reszta pociągnęła za mną.

&&&

(Jacob)


-Baby, I seen the chick you're with, wish that I never did*- śpiewaliśmy na cały głos piosenkę Cher Lloyd. 

Kierowałem, a obok mnie siedziała Philadelfia. Wygląda tak pięknie kiedy śpiewa. Cały czas wygląda pięknie.

-Ej, przestańcie! - zaśmiałem się, kiedy zauważyłem jak Rill i Cris się całują - ja też bym tak chciał!

Phi pocałowała mnie w policzek.

-Wystarczy? - uśmiechnęła się

-Wystarczy - szepnąłem i poczułem jak wybuchają we mnie miliony fajerwerków.

-Patrzcie! - krzyknęła April. Naszym oczom ukazał się piękny krajobraz.


-Marzyłam, żeby zobaczyć te palmy - westchnęła Delfi

-Jesteśmy, żeby spełniać nasze marzenia - odpowiedziałem. Spojrzała na mnie, a moje serce się roztopiło. Jej twarz rozjaśniał wspaniały uśmiech, a niebieskie oczy błyszczały z każdą chwilą coraz bardziej.

-JJ, chyba się zakochałeś - szepnęła April. Dopiero teraz zauważyłem, jak wielkie rumieńce mam na twarzy.
Odruchowo popatrzyłem na Phi. Na szczęście nic nie słyszała - a przynajmniej tak mi się zdawało - ponieważ robiła zdjęcia wspaniałej panoramie.

-Ciiii - uciszyłem ją - potem możemy o tym pogadać - dodałem

-Trzymam Cię za słowo - jej usta wykrzywiły się w dziwnym uśmiechu.



_________________________________________________________________________________
*L.A Girl - chodzi mi tutaj o dziewczynę z Los Angeles
**Piosenka Cher Lloyd - I wish "Kotku, widziałam tę dziewczynę z którą tu przyszedłeś, wolałabym jej nigdy nie spotkać"

A więc.....

PIERWSZY ROZDZIAŁ!!!

Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że mogłam zacząć nowe opowiadanie na bloggerze! 

Upewnijcie się, że odwiedzicie mojego poprzedniego bloga [KLIK] , który mam zamiar dokończyć w swoim czasie :)
Pierwszy rozdział jest dosyć krótki, ale chciałam Was wprowadzić w klimat (wiem, dziwnie brzmi) i trochę zapoznać z bohaterami :) 

Uwaga:

5 KOMENTARZY = ROZDZIAŁ 2

Pozdrawiam!

~Mint Candy




















6 komentarzy:

  1. JAK MOŻESZ...

























































    PISAĆ TAK KRÓTKI ROZDZIAŁ?!?1?
    Chyba wolę tego bloga bardziej niż tego o Cher i Niallu :D
    Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  2. No dobra, teraz już ogarniam o co chodzi :D
    1. Akcent z Cher obowiązkowo :D
    2. Kiedy zapoznałam się z rdzeniem ich znajoności, wszystko nagle nabrało sensu. Oczywiście poraz kolejny zaskoczyłaś mnie swoją pomysłowością i oryginalnością. Ale to nie zmienia faktu, że nie mam pojęcia co będzie dalej
    3. Cudowna stylizacja *.*
    4. Narobiłaś mi niebywałego smaka na tą rozmowę o uczuciach. Zapowiada się nader interesująco
    Jednym słowem (chociaż pewnie i tak domyślasz się, że w jednym słowie się nie zmieszczę :D) ja się tu zadomawiam na stałe i ze stałą już niecierpliwością czekam na kolejny, cudowny, wyjątkowy, rewelacyjny rozdział <333

    OdpowiedzUsuń
  3. 1. Pierwszy rozdział, a już jest cudowny! Jak Ty to robisz dziewczyno??? Skąd bierzesz tak wspaniałe pomysły jeżeli chodzi o fabułę?? Znów pełen podziw!
    2. Gify, obrazki i muzyka to coś na co zwracam ogromną uwagę podczas czytania i muszę przyznać, że w tym przypadku też wszystko jest idealne! (Czy Ty możesz zrobić raz coś źle?? :D )
    3. Już jest wątek miłosny, a to równa się z jeszcze większym zaciekawieniem... I choć wiem, że gdzieś tam niedługo pojawi się pewien Blondyn o niebieskich paczadłach to mimo wszystko chciałabym, żeby Del była z Jacobem. On jest taki romantyczny (przynajmniej w tym fragmencie ^^ )
    4. Żeby nie było ja też już tutaj zostaję i informuję iż czekam z ogromną niecierpliwością na następny rozdziałm, który jak zwykle będzie IDEALNY pod każdym względem.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, życzę dużo weny i dalszych wspaniałych pomysłów (które zapewne już nagromadziłaś) na rozwinięcie fabuły. ;)

    PS. Proszę o informowanie mnie na tt co do kolejnych rozdziałów i z góry dziękuję! <3 *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż... Co by ci tu powiedzieć...

    KOLEJNY ROZDZIAŁ TU I TERAZ W TEJ CHWILI BO CHCĘ WIEDZIEĆ COŚ O JACOBIE I PHILADELFI RAZEM. AMEN.
    Aha, i jeszcze coś:

    Drogi człowieku, który to przeczytasz, skomentuj ten rozdział, bo ja chcę wiedzieć. AMEN #2

    OdpowiedzUsuń
  5. Super blog ! czekam na rozdział 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super :) czytam pierwszy raz a juz sie zakochalam

    OdpowiedzUsuń